Jak obronić się przed nieprawdziwymi informacjami

jak zdemaskować fake news

Dostęp do właściwych informacji we właściwym czasie jest jednym z fundamentalnych warunków dla sprawnego funkcjonowania i rozwoju przedsiębiorstwa. Niestety współczesna przestrzeń informacyjna przesączona jest ogromną ilością kłamstw i informacji o charakterze dezinformacyjnym. Jednym z najczęściej spotykanych problemów, mających wpływ na poprawność procesów decyzyjnych w firmie są tzw. fake newsy. W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się metodom pozwalającym na uniknięcie niebezpieczeństwa wynikającego z takich nieprawdziwych informacji.

Bądź świadom swoich ograniczeń

Po pierwsze bądź świadom swoich ograniczeń. Największym z nich jest Twoja stronniczość. Jeśli usłyszysz lub przeczytasz o czymś co pasuje do wizji świata, jaką uznajesz za prawdziwą bądź będzie kolejnym argumentem potwierdzającym Twoją tezę, to bardzo trudno będzie Ci zdemaskować potencjalnego fake newsa. Najlepszą bronią pozostaje zatem sceptycyzm i zdrowy samokrytycyzm.

Dobrym zastosowaniem sceptycznego podejścia do nowo pozyskanych informacji jest przeprowadzenie swoistego wywiadu z materiałem informacyjnym. Takie działanie pozwala uchronić się przed wpadnięciem w pułapkę narracji zaproponowanej przez autora. Jeśli będzie ona przekonująca, przyjmując ją bezkrytycznie można uwierzyć w nawet najbardziej nieprawdopodobne rzeczy.

Poznaj dwa źródła materiału

Do sprawdzenia jakości informacji dobrze nadaje się skupienie uwagi na nadawcy przekazu. W przypadku fake news możemy zwykle mówić o dwóch źródłach. Jednym jest sam autor informacji drugim zaś miejsce, w jakim interesująca nas informacja się pojawiła. Ogólna zasada jest dość prosta – im mniej wiarygodne są te źródła, tym mniej wiarygodna jest treść komunikatu.

Pamiętaj jednak, że w pewnych przypadkach wiarygodność źródła informacji może być zwodnicza. Przykładem czego może być artykuł cenionego dziennikarza (znanego ze swojej rzetelności) na kontrowersyjną sprawę, w którą jest bardzo zaangażowany po jednej ze stron sporu.

Przeczytaj cały tekst (nie tylko nagłówki i lead’y)

Zarówno tytuł jak i pierwszych kilka zdań wprowadzających w tekst zazwyczaj nastawione są na przyciągnięcie czytelnika. W związku z tym to właśnie w tych elementach teksty znajdujemy największą ilość zniekształconych czy wręcz nieprawdziwych informacji. Lektura całego tekstu może uchronić nas prze uwierzeniem w „sensacyjną wiadomość”, która po przeczytaniu całości okazuje się zwykłym „chwytem marketingowym”.

Sprawdź inne źródła

Oczywiście równie dobrze cały tekst może być elementem informacyjnej manipulacji. W związku z tym, sprawdzając istotne z naszego punktu widzenia wiadomości, musimy bezwzględnie sięgnąć do przynajmniej kilku niezwiązanych ze sobą źródeł i skonfrontować zawarte w nich doniesienia. Dobrą metodą jest przegląd kilku źródeł prezentujących odmienne perspektywy ideologiczne. Gwarantuje to szerszy i bardziej obiektywny ogląd sprawy, a także pozwala rozwijać krytyczną postawę, która jest niezbędna w dzisiejszym świecie przesiąkniętym zmaganiami o charakterze informacyjnym.

Warto być również świadomym, że fakt, iż pewien temat został podjęty lub został przemilczany na łamach konkretnego czasopisma bądź strony internetowej również jest cenną informacją. A ponadto pozwala nam na walidację jakości konkretnego źródła.

Określ realność czasu i miejsca wydarzenia

Często nieprawdziwe informacje są tak mocno abstrakcyjne, że zaburzona lub przemilczana zostaje w nich kwestia czasu i miejsca, w których opisywane wydarzenie rzekomo się odbyło.

Autorzy nieprawdziwych informacji wielokrotnie nie wspominają o czasie, w jakim dane wydarzenie miało miejsce, gdyż pozwoliło by to odbiorcą na relatywnie proste zdemaskowanie oszustwa.

Zwróć uwagę na trudny język

Inną filozofią preparowania nieprawdziwych wiadomości jest ukrycie nieprawdy za zestawem specjalistycznych określeń, których „przeciętny zjadacz chleba” nie jest w stanie zrozumieć (bądź zrozumienie których kosztowało by go zbyt wiele czasu i energii).

Tego typu fake newsy często też pisane są bardzo złożoną składnią mającą jeszcze bardziej utrudnić odbiór tekstu. Wniosek jest więc prosty: gdy artykuł skierowany z założenia do szerokiej grupy odbiorców wydaje się niepotrzebnie skomplikowany, całkiem prawdopodobne, że jego nadawca  nie do końca ma czyste intencje.

Uważaj na emocjonalny przekaz

Przeciwieństwem powyższej manipulacji odbiorcą jest mocne zabarwienie tekstu emocjami. Cel jest prosty – wywołanie u czytelnika określonych emocji, na jakich zależy autorowi i nieświadome powiązanie ich z przedstawianą kwestią. Takie działanie skutkuje po pierwsze tym, że czytelnik zostanie niejako „przekierowany” na mało krytyczny tor odbioru treści i będzie je postrzegał przez pryzmat przeżywanych odczuć; po drugie indukowane przez tekst emocje mają na celu sprowokowanie odbiorcy do pewnych działań odnoszących się do zawartej w przekazie sprawy.

Dobrym przykładem tego rodzaju manipulacji jest wiele materiałów dotyczących tzw. kryzysu migracyjnego z ostatnich lat. Część z tekstów indukując takie emocje jak np. złość, pogarda, czy obrzydzenie „nawoływała” Europejczyków do postaw obronnych w stosunku do przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Z kolei część materiałów miała na celu poruszenie empatii i skłonienie odbiorców do bezwarunkowej pomocy i wsparcia dla przybywających na Stary Kontynent.

Strzeż się kłamstwa i manipulacji

Poza manipulacją opartą na emocjach autorzy nieprawdziwych materiałów często sięgają po inne metody wpływu społecznego. Wśród nich możemy wymienić choćby społeczny dowód słuszności, generalizacje, granie stereotypami i nieuzasadnione skróty poznawcze.

Oprócz subtelnych technik oddziaływania na odbiorcę w cenie pozostaje ciągle proste kłamstwo. Jednak co ciekawe kłamstwo okazuje się najskuteczniejsze w sytuacji gdy nie jest go za dużo. W pełni przekłamany tekst (tzw. składający się z samych nieprawdziwych informacji) najpewniej nikogo nie przekona, gdyż wzbudzi szybko czujność odbiorcy. Wyjątkiem są tu jednak sytuacje gdy czytelnik nie zna się w ogóle na dziedzinie, o której jest materiał – wtedy możliwości nieuczciwego nadawcy są większe.

Sprawdź czy to nie  żart

Znacząca część fake newsów to po prostu zwykłe żarty. Jednak i tak teksty te nierzadko wywołując zróżnicowane, szerokie reakcje w przestrzeni medialnej. Najlepszą ochroną przed zostaniem „wkręconym” jest odwołanie się do innych źródeł i niezastąpiony zdrowy sceptycyzm.

Bądź wyczulony na nowomowę

Wykorzystywanie nowych słów czy zwrotów bądź używanie znanych powszechnie słów, ale w zupełnie nowym kontekście to jedne z immanentnych cech manipulacji i propagandy. Zatem natknięcie się na takie elementy w dowolnym przekazie powinno bezwzględnie wzbudzić naszą czujność. Spotykając ślady nowomowy w różnych przekazach warto zadać sobie pytanie dlaczego zostały użyte. Dobrą praktyką jest także wyłapywanie brakujących słów (które ze względu na kontekst powinny zostać użyte, ale zostały pominięte).

Inną cechą pozwalającą zidentyfikować nowomowę jest wykorzystywanie schematów językowych, często nacechowanych emocjami bądź tworzących uproszczony obraz świata.

Pamiętaj – zdjęcia i filmy są łatwe do podrobienia

Gdy widzimy zdjęcie lub filmik obrazujący jakieś zdarzenie w zasadzie uznajemy ja za pewnik (bo przecież widzieliśmy, że to się stało…). Jednak w dzisiejszych czasach manipulowanie zdjęciami i filmami jest niezwykle powszechne. Nie musi to być nawet czysta przeróbka bądź „ustawione” nagranie. Często wystarczy wykorzystanie pasującego materiału, jednak związanego z zupełnie inną sytuacją. Równie proste, popularne i skuteczne jest manipulowanie kontekstem: wtedy co prawda materiał jest autentyczny (np. fragment audycji radiowej), ale wyrwany z prawdziwego kontekstu i zaprezentowany w nowym – stanowi zupełnie nieprawdziwe źródło informacji.

Zapytaj ekspertów

Dużą część fake newsów możemy w miarę łatwo zdemaskować sami. Są jednak sprawy, w których warto odwołać się do pomocy ekspertów. Szczególnie jeśli na przykład konkretna informacja jest znacząca z punktu widzenia procesów decyzyjnych naszej firmy. W związku z tym warto wiedzieć do kogo  w takim przypadku móc się zwrócić. Dobrym pomysłem jest stworzenie sieci kontaktów obejmujących różne obszary, o jakie ociera się działalność naszego przedsiębiorstwa. Takie działanie z jednej strony powinno uchronić nas przed podjęciem błędnej decyzji wynikającej z fałszywej informacji, a z drugiej zoptymalizować ten proces pod względem czasu.

Sprawdź dokładnie zanim udostępnisz

Ostatnią praktyką pozwalającą na walkę z fake newsami jest uważne udostępnianie wiadomości. Jeśli chcemy podać coś dalej warto zastosować przynajmniej część z powyższych zasad. Dzięki temu sami nie staniemy się częścią manipulacyjnej machiny i uchronimy się przed naruszeniem wizerunku wiarygodnego nadawcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 × four =