13 mitów na temat stresu

Z racji tego że nie sposób radzić sobie z czymś czego się nie rozumie (bądź rozumie się błędnie) dziś postaram się obalić kilka mitów dotyczących stresu. Ich wybór pochodzi z moich powtarzających się doświadczeń, choć zdaję sobie sprawę, że liczba mitów krążących na temat stresu przekracza zawartą tutaj „parszywą 13-stkę”.

Mit nr 1 – Stres to tylko zdenerwowanie, nie warto zaprzątać sobie nim głowy

Stres to sprawa znacznie poważniejsza niż zdenerwowanie czy przejściowe napięcie emocjonalne. Nieopanowany stres, działający na jednostkę w dużych ilościach może prowadzić do psychicznych bądź somatycznych zmian chorobowych, a nawet skutkować śmiercią. Na śmiertelne działanie stresu narażone są szczególnie osoby, których organizm z jakiegoś powodu jest osłabiony (np. w wyniku przebytej choroby, zakażenia czy obniżonej odporności) i znajdując się w takim stanie doświadczają silnie stresującego doświadczenia (np. śmierci małżonka).

Mit nr 2 – Stres jest zawsze zły

Stres zwykle prezentowany jest jako – znaczący, nieprzyjemny problem. Prawda jest jednak taka, że to tylko jednak strona tego zjawiska (taki negatywny dla jednostki stres  nazywamy dystresem). Przeciwieństwem dystresu jest eustres, czyli stres dobry. Zasadniczo mechanizmy obu tych rodzajów stresu są zbliżone, różnią je jednak takie elementy jak np. sytuacja w jakiej stres występuje, jego natężenie, czy czas trwania. O dobrym stresie możemy mówić wtedy gdy nie obciąża on nadmiernie jednostki i ułatwia działania, których się ona podejmuje (np. pozwala wyjść cało z niebezpiecznej sytuacji, czy mobilizuje do podjęcia wyzwania zapewniającego jednostce rozwój).

Mit nr 3 – Stres to problem czysto psychologiczny, nie dotyczy ciała

Zjawisko stresu bazuje na reakcjach emocjonalnych, a więc siłą rzeczy odnosi się zarówno do sfery psychologicznej (procesy psychiczne) jak i ciała (reakcje fizjologiczne). Nie można ani zrozumieć zjawiska stresu, ani sobie z nim radzić bez uwzględnienia współzależności ciała i psychiki. O istotnym znaczeniu materialnej części reakcji stresowej świadczą choćby liczne choroby somatyczne, których przyczyn coraz częściej dopatruje się w nadmiernej ilości przeżywanego stresu, z którym jednostka nie potrafi sobie skutecznie radzić.

Mit nr 4 – Stres to wyłącznie problem kobiet

Rzeczywiście w ujęciu statystycznym to kobiety częściej skarżą się na wysoki poziom doświadczanego stresu. Jednak zarówno niewielka różnica zestawiająca obie płci w kontekście problemu stresu jak i liczne problemy, jakie ze zjawiskiem tym przejawiają panowie, każe uznać to zdanie za mit. Stres to problem obu płci, choć kobiety i mężczyźni nieco różnią się w sposobie jego przeżywania. Międzypłciowymi różnicami wartymi wskazania są: sposób reakcji stresowej (u kobiet to zwykle smutek i depresja u mężczyzn rozdrażnienie, pobudzenie i agresja) oraz dominujące skutki zdrowotne (u kobiet dominują problemy z odpornością organizmu i występuje zwiększona liczba stanów zapalnych, z kolei u mężczyzn główną ofiarą stresu pada układ sercowo-naczyniowy).

Mit nr 5 – Stres atakuje tylko „osoby słabe”

Stres z racji swojej ewolucyjnej natury (wykształcił się ona w procesie filogenezy, a więc rozwoju gatunkowego) to zjawisko uniwersalne wśród ludzi. Z tego powodu nie można powiedzieć, że przeżywają go jedynie osoby słabe (cokolwiek miałoby to znaczyć…). Stres jest zatem powszechny, uniwersalny, egalitarny etc… wśród wszystkich ludzi.

O ile stres nie omija osób „silnych” o tyle istnieje coś takiego jak czynniki determinujące jak bardzo jednostka będzie na niego podatna. Oczywiście nad znacząc częścią z tych czynników można pracować w celu zmniejszenia swojej podatności na stres.

Mit nr 6 -Stres jest wszędzie i nic na to nie poradzisz

Zdanie to może nie do końca jest mitem, niemniej wyraża błędny (a nawet niebezpieczny) sposób myślenia o stresie. To fakt, że na stres niejako jesteśmy skazani. Prawdą jest również, że współcześnie liczba stresorów jest ogromna. Jednakże uniwersalność i powszechność tego zjawiska nie skazuje nas na życie pełne uprzykrzeń, a nierzadko i cierpienia jakie stres ze sobą niesie. Ze stresem można sobie radzić i to nawet całkiem nieźle. Podstawą jest tutaj wiedza, samoświadomość i oczywiście odpowiednia motywacja.

Mit nr 7 – Stres jest taki sam dla wszystkich

Reakcja stresowa u ludzi i zwierząt jest co prawda niespecyficzna (a więc zawiera się w pewnych określonych ramach), niemniej na poziomie jednostkowym znacząco różnimy się zarówno w doświadczaniu jak i przejawianiu stresu. Różnimy się również w stopniu podatności na stres (m.in. dlatego że różne osoby różnie interpretują i wartościują to samo wydarzenie: zatem np. sytuacja która dla jednej osoby będzie skrajnie stresująca, dla innej może wiązać się tylko z lekkim stresem).

Mit nr 8 – Brak objawów = brak stresu

Bardzo wiele osób w ogóle nie zauważa swojego stresu (szczególnie dotyczy to tych, którym wydaje się, że są na niego odporni lub że mają silną psychikę). Własnej reakcji stresowej można nie widzieć z różnych powodów. Często objawów stresu widzieć po prostu nie chcemy, a często mylimy ich przyczynę znajdując zawsze lepsze wytłumaczenie dla swojego dziwnego zachowania bądź przeżywanych nietypowych stanów fizycznych czy emocjonalnych. Nierzadko także objawy u konkretnej osoby są „mało oczywiste”, w związku z czym trudno powiązać je ze stresem.

I tutaj problem mamy poważny: jeśli nie dostrzega się stresu, są raczej małe szanse aby właściwie na niego zareagować.

Mit nr 9 – Tylko duże objawy wymagają zwrócenia na nie uwagi

Silne przejawy stresowej reakcji organizmu to poważne ostrzeżenie. Trudno je jednak przeoczyć, w związku z czym mamy większą szansę aby na nie właściwie zareagować. Bardziej niewidoczny i niebezpieczny jest stres chroniczny, który trwa relatywnie długo, a jego objawy zwykle są mniej spektakularne i przez to często niezauważane. Długotrwałe przeżywanie stresu chronicznego stanowi bardzo duże obciążeniee dla organizmu (nie ma kiedy się on w pełni zregenerować) i nierzadko prowadzić do zaburzeń zdrowia fizycznego bądź psychicznego.

Mit nr 10 – Stres ostry jest bardziej niebezpieczny dla zdrowia od stresu codziennego

No właśnie zazwyczaj jest przeciwnie. Głównym powodem jest to co napisałem a propos mitu nr 9. Stres ostry „przeciętny człowiek” przeżywa relatywnie rzadko: nie na co dzień stajemy się uczestnikami wypadków samochodowych, oglądamy tragiczne sceny na swoim osiedlu czy bierzemy ślub (tak… ślub to jedno z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu). Z kolei na stresory obciążające nas z mniejszą siłą, których działanie jest bardziej rozciągnięte w czasie, jesteśmy eksponowani w zasadzie codziennie (zbyt mała ilość czasu na wykonanie swoich obowiązków, hałas na budowie obok, czy kontakt z trudnymi ludźmi). W związku z czym w wyniku stresu chronicznego nasz organizm obciążany jest niemal permanentnie i jeśli nic z tym nie zrobimy najpewniej w końcu „głośno zaprotestuje” (np. poprzez zawał mięśnia sercowego).

Mit nr 11 – Nie mam wpływu na przeżywany przez siebie stres

To bardziej zindywidualizowana wersja mitu nr 6. Bazuje na przekonaniu, w myśl którego na dystres (czyli stres negatywny) jesteśmy nieodwołalnie skazani. Nie jest to prawdą. Ilość stresu da się obniżyć a nawet w pewnym zakresie kontrolować. Ponadto z przeżywanym już stresem można sobie radzić redukując jego negatywny wpływ na nasze funkcjonowanie, a także na nasze zdrowie. Słowem – mamy całkiem spory wpływ na swój stres.

Mit nr 12 – Najpopularniejsze techniki walki ze stresem są najlepsze

Zwykle tak nie jest. Trudno w ogóle o jakiejś technice czy strategii powiedzieć, że jest najlepsza. Co najwyżej strategie możemy podzielić na pozytywne (w najgorszym razie zadziałają słabą bądź po prostu nie zadziałają) oraz na strategie negatywne (albo zadziałają dobrze na krótką metę, ale w długiej przyniosą straty albo od razu negatywnie wpłyną na stosującą je osobę).  Skuteczność strategii radzenia sobie (oczywiście tylko tych pozytywnych) zależy od:

  • cech jednostki (upodobania, sytuacji życiowej, cech psychicznych itp.),
  • działającego na nią stresora (jego siły, obecności w czasie, związków z innymi stresorami itd.),
  • a także od sytuacji w jakie stresor ten działa (środowisko fizyczne, czas w trakcie dnia lub etap życia, relacja z innymi ludźmi itd.).

Warto zapamiętać, że strategii radzenia sobie najlepiej używać elastycznie, eksperymentować i obserwować rezultaty, to nie tylko przyniesie najlepsze efekty, ale i zwiększy nasze zdolności w zakresie radzenia sobie ze stresem.

Mit nr 13 – Od stresu można się całkowicie uwolnić    

Ojciec badań nad reakcją stresową Hans Selye rzucił kiedyś, że „życie bez stresu to śmierć”. Trudno polemizować z tymi słowami. Hasła w stylu „życie bez stresu”, czy „mózg wolny od stresu”, to w najlepszym razie zagrywki marketingowe autorów książek, czy szkoleniowców (notabene mózg wolny od stresu to martwy mózg…).

Jedyne co możemy ze stresem robić (bądź aż tyle!) to radzić sobie z nim, czy jeszcze lepiej zarządzać stresem. Decyduje o tym zestaw kompetencji, które nabyć może w zasadzie każdy, czyniąc stres nie tylko bardziej „znośnymi” i ograniczając jego problematyczny wpływ na nasze zdrowie, ale także zaprzęgając go do pracy na rzecz naszego życia (a więc do tego po co został stworzony).

 

A Ty z jakimi mitami na temat stresu się spotkałeś? Śmiało – podziel się nimi w komentarzu!

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Stres – niewidzialny wróg Twojej firmy

Ogólny syndrom adaptacyjny – czyli o tym kiedy stres staje się problemem

3 kategorie sytuacji potencjalnie stresujących

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen − eleven =